Echo Dnia, 9.03.2010
Katastrofa na Air Show upamiętniona w granicie
Pomnik ku czci białoruskich pilotów wojskowych Su -27 jest już prawie gotowy.
W kwietniu i maju będą dwie uroczystości ku czci zmarłych pilotów. Jedna uczci pamięć białoruskich pilotów, którzy zginęli podczas ubiegłorocznego Air Show, druga - wszystkich, którzy wystartowali i zginęli w Radomiu.
Pomnik, który stanie na polu w Małęczynie jest już prawie gotowy. – Czeka nas jeszcze wmontowanie krzyża prawosławnego, szlifowanie, a także wyrycie napisów na tablicy. Zdążymy na czas – mówi Monika Staniszewska, właścicielka firmy kamieniarskiej z Makowa pod Skaryszewem.
Okazuje się, że są dwie wersje napisów na tablicy. Niewiadomo jeszcze, która będzie zaakceptowana. Pierwsza jest w języku polskim i rosyjskim (to język urzędowy na Białorusi), druga – w języku białoruskim. W obu wersjach tablic napisano "Ocalili życie okolicznych mieszkańców, poświęcając własne”.
Pomnik, który stanie na polu w Małęczynie ma 2 metry wysokości. To polski granit ze Strzegomia, w którym na przestrzał wyryto krzyż katolicki oraz wyrzeźbiono sylwetkę samolotu Su-27. Wewnątrz ma być umieszczony krzyż prawosławny obowiązujący w autokefalii białoruskiej. Jego podstawę ma stanowić łopatka wirnika z silnika rozbitej maszyny.
Odsłonięcie pomnika zaplanowano na 11 kwietnia. Mają być obecne rodziny zmarłych pilotów, Dowódca Sił Powietrznych Białorusi, a także jego polski odpowiednik. Jednym z punktów uroczystości ma być nabożeństwo ku czci zmarłych pilotów białoruskich w cerkwi świętego Mikołaja w Radomiu, a także przelot radomskich "Orlików” nad miejscem katastrofy.
Zanim jednak zostanie odsłonięty pomnik w Małęczynie, w Kościele Garnizonowym w Radomiu zostanie wmurowana tablica ku czci zmarłych pilotów. Jednak w odróżnieniu od "pomnika małęczyńskiego”, uczci ona pamięć wszystkich pilotów, którzy wystartowali z lotniska w Radomiu i ponieśli śmierć w katastrofach lotniczych. Uroczystość zaplanowano na 26 marca. Ma w niej wziąć udział biskup polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski.