Aktualności

Pamięci Teresy Grodzińskiej
9 grudnia 2009

Miejsce Teresy Grodzińskiej w panteonie radomskich bohaterów walk o niepodległość jest szczególne. Przede wszystkim dlatego, że w tym zdominowanym przez mężczyzn gronie reprezentuje mniej liczne lub po prostu mało znane a niezwykle ofiarne radomskie dziewczęta i kobiety, które w czasach dziejowych zawieruch poświęciły się służbie ojczyźnie.

Wyjątkowość tej postaci polega także i na tym, że to pierwsza córa ziemi radomskiej odznaczona Krzyżem Virtuti Militari. Urodziła się w 1899 roku w zacnej ziemiańskiej rodzinie w majątku Jaszowice pod Radomiem. Dorastała w atmosferze tradycyjnego, patriotycznego polskiego dworu a w latach 1914 – 1918 uczęszczała do Gimnazjum Żeńskiego Marii Gajl w Radomiu (obecnie III LO im. płk D. Czachowskiego).

W okresie szkolnym Grodzińska działała w Tajnej Organizacji Młodzieży Narodowej. Jej zainteresowania i aktywność zaowocowały w 1916 roku utworzeniem szkolnej drużyny harcerskiej oraz samorządu uczniowskiego a wszystko to działo się na fali politycznej odwilży i zwiększenia swobód życia narodowego po ucieczce zaborcy rosyjskiego i wkroczeniu do miasta Austriaków.

Po ukończeniu Gajlówki w 1918 roku, rozpoczęła naukę w Szkole Ogrodniczej w Warszawie. W gorącym okresie walk o granice rodzącego się państwa Grodzińska wraz ze szkolnymi koleżankami ukończyły wojskowy kurs sanitarny by wziąć udział w rozgrywających się wydarzeniach. Praktykę odbyła w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie, gdzie opiekowała się przywożonymi z fronty wojny polsko-bolszewickiej rannymi. Latem 1920 roku podczas gwałtownie nadciągającej ofensywy bolszewickiej wraz z kuzynką Janiną Zdziarską zgłosiła się do służby liniowej w II batalionie 4-go Pułku Piechoty. Starsza siostra Janiny – Maria pełniła w nim funkcję asystenta lekarza batalionu i to ona uległa prośbom i naleganiom młodszych sióstr o zabranie ich na front.

Dramatyczne wydarzanie jakie rozegrały się w czasie walk 4 Pułku z kawalerią Budionnego pod Hrubieszowem na przełomie sierpnia i września 1920 obfitowały w heroiczne i tragiczne epizody, które dopełniły bohaterskie dzieje tej jednostki i samej Teresy Grodzińskiej. W dniu 21 sierpnia podczas zaskakującego ataku bolszewików na Hrubieszów gdzie stacjonował 4 PP, Grodzińska wraz z siostrami podjęła próbę ratowania pozostawionego za rzeką opływającą miasto szpitala polowego. Maria ranna szablą w głowę dostała się do niewoli. Teresa mimo zwątpienia ze strony zagrożonych okrążeniem żołnierzy, samodzielnie na plecach przenosiła przez płonący i ostrzeliwany most na Huczwie rannych, ratując im życie od niechybnej śmierci. Za poświęcenie i zimną krew jaką zachowała w momencie bezpośredniego zagrożenia własnego życia, wypełniając do końca swój obowiązek, przedstawiona została do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari. Nie dane jednak jej było odebrać osobiście zasłużonego wyróżnienia.

Dnia 1 września 1920 po heroicznym boju jaki z przeważającymi siłami bolszewickiej kawalerii stoczył na polach pod Hrubieszowem 4 Pułk Piechoty, Teresa Grodzińska dostała się do niewoli. Nocą z 1 na 2 września uprowadzona przez kozaków została bestialsko zamordowana we wsi Czortowice stając w obronie swej czci i godności żołnierza-Polki- patriotki. Przekaz świadków zachowany do dziś głosi: „…modląc się głośno, broniła się siekierą przez kilka godzin, kładąc trupem dwóch bolszewików, aż w końcu sama padła w nierównej walce”. Identyfikacji zwłok porąbanych szablami dokonano dzięki monogramowi „T.G.” jaki wyszyła sobie na służbowym fartuchu. Dnia 18 września 1920 odbył się w Radomiu uroczysty pogrzeb bohaterki.

Za wiezioną głównymi ulicami miasta na artyleryjskiej lawecie trumną, szli żołnierze, którym pod Hrubieszowem uratowała życie za cenę własnego. Teresa Grodzińska spoczywa na cmentarzu komunalnym przy ul. B. Limanowskiego w Radomiu.

Dnia 13 grudnia w Jaszowicach z inicjatywy rodziny poświęcony zostanie krzyż upamiętniający Teresę Grodzińską.

Również 13 grudnia zostanie odprawiona Msza Święta w intencji Tersy Grodzińskiej w kościele Garnizonowyw w Radomiu o godz. 10:30.

Melchior Wańkowicz we wspomnieniu o Tereni pisał:

„…Z koperty podłużnej wysuwa się fotografia dziewczęca z siekanką z koralików na szyi, z lilijką skautowską. Patrzę na drobne ręce, które pielęgnowały postrzeloną przez brata jaskółkę i które chwyciły za toporzysko w tę samotną noc. Patrzę na zabawny, pensjonarski koczek tej jeszcze dziewczynki niemal, tak utrudzonej, że biec nie mogła do lasu i czuję, zda się szybkie bicie serca pod tym lnem przy stodole. Widzę czuby kozackie spocone, rozwiane, jak pochylają się z koni i każą jej zdejmować butki.

Stoję człowiek ubogi, nad ziarnem plennem, które w oczach moich na Polskę padło. I kiedy myślę, coby na dobre wspomnienie na grób Tereni rzucić, nic nie mam nad ten wiersz jaj ulubionego Kasprowicza:

- Przyjdzie czas taki, że słońce majowe
Nad cmentarzyskiem Twych najlepszych dzieci
Snopem gorących promieni zaświeci-
I krzew, dziś smutnie chylący swą głowę,
Soków z męczeńskich zaczerpnąwszy kości,
Zapłonie kwiatem przedziwnej piękności
I wyda owoce zdrowe. „

Opr. Przemysław Bednarczyk
Autor: admin

Ostatnio dodane
Temat tygodnia
W centrum miasta rozpoczął się montaż figurek-symboli, z których słynął lub nadal słynie Radom.
więcej »
Obchody stulecia odzyskania niepodległościCzerwiec - obchodyJakość powietrza Spółki gminneNowoczesne e-usługi dla mieszkańców RadomiaTV internetowaZałątw sprawęInteraktywna mapaSISMSKomunikacjaInterwencje drogoweUrzędyMarka RadomRadomski Informator KulturalnyRadomski Magazyn Samorządowy TVstrefa kultury
Przegląd mediów
Radio Plus Radom | 2018-11-06
Telewizja Dami | 2018-11-06