Filmy zewnętrzne

Klara ma kota - film Martyny Wojcieszek
8 maj 2015

Klara ma trzydzieści dwa lata i uwielbia porządek. Od zawsze lubiła organizować i kontrolować, dlatego została architektem. Nie chodzi o to, że jest nudna – po prostu nigdy nie daje się zwariować i dzięki temu wiele w życiu osiągnęła. Wraz z mężem prowadzi pracownię architektoniczną na parterze ich domu. Są szczęśliwą parą, nie mają jeszcze dzieci. Pewnego dnia mąż Klary – Kamil, ginie w wypadku samochodowym, który sam spowodował. Klara nie jest zbyt ostentacyjna w żałobie – wciska się w czarne sukienki i wylewa rozsądną ilość łez, a potem postanawia uciec w pracę. Całe dnie przesiaduje w pracowni, harując za dwoje – przyjmuje nowe zlecenia i kończy projekty Kamila. Pewnego dnia przez otwarte okno do pracowni wskakuje czarny kot. Klara przegania zwierzę. Nie lubi kotów, bo oznaczają hałas i bałagan. Uparty futrzak wraca jednak przez kilka kolejnych dni, by wyjadać resztki z pudełek po jedzeniu na wynos. Klara opowiada o tym swojej przyjaciółce Ani. Wspólnie zastanawiają się, czy nie oddać go do schroniska albo nie poszukać właściciela. Pewnego wieczoru, Klara widzi kota na stole kreślarskim Kamila i zauważa w nim coś dziwnego. Jego spojrzenie wydaje jej się znajome. Powoli przyzwyczaja się do jego obecności, pozwala mu bawić się w pracowni i czasem karmi. Kiedy pierwszy raz głaszcze kota, znajduje na jego futerku siwą plamkę. Interpretuje to jako ostateczne potwierdzenie swoich przypuszczeń. Bezpański kot to jej zmarły mąż z innym ciele. Klara zaczyna spędzać ze zwierzakiem dużo czasu, mówić do niego jak do Kamila. Ostrożnie zwierza się z ze swojego odkrycia Ani, która doradza jej wizytę u terapeuty. Klara zaczyna czytać o reinkarnacji, odwiedza z kotem wróżkę i weterynarza. Kupuje wszystkie akcesoria, potrzebne do utrzymania kota. Przelewa na niego wypierane do tej pory emocje i przechodzi z nim wszystkie stadia żałoby. Czasem śmieje się do niego, wspominając ich wspólne życie, a czasem wrzeszczy, zarzucając mu egoizm i beznadziejne kierowanie samochodem. Spotykając się z niezrozumieniem ze strony znajomych, Klara odcina się od świata. Traci dystans do swojej szaleństwa. Pewnego dnia kot nie wraca z wieczornego spaceru. Klara czeka na niego na werandzie z ulubionymi przekąskami męża. Kot nie wraca. Klara wypatruje go przez kilka kolejnych dni. W końcu Kamil zjawia się. Klara jest bardzo szczęśliwa. Głaszcze i karmi zwierzaka przekąskami, opowiadając, że za nim tęskniła. Prosi, żeby więcej tego nie robił. Na werandę wchodzi sąsiad Klary i wita się z nią uprzejmie. Chwyta kota i przeprasza za kłopoty ze zwierzakiem. Dziękuje Klarze, że się zajęła Misią. Wyjechał na miesiąc i zostawił ją z ukraińską sprzątaczką. Trzy razy prosił, żeby jej nie wypuszczać, ale ta idiotka to zignorowała. Żegna Klarę i zabiera Misię do domu. Klara jest w szoku. Po chwili wybucha śmiechem. Następnego dnia pakuje do pudeł rzeczy Kamila i wyrzuca je. Kupione wcześniej doniczkowe kocimiętki zanosi na grób męża. 

___________________________________________________________________________________

Reżyser: Martyna Wojcieszek

Producent: Martyna Wojcieszek

Obsada: Klara - Magdalena Biegańska Ania - Joanna Rembowska Pan Artur - Arkadiusz Sadlej

Operator: Jakub Wójcik

Kierownictwo produkcji: Kaja Jałocha, Kamil Kozicki

Dźwięk: Alicja Nowak, Adam Szlenda

Asystent operatora: Magda Bojdo