Czerwiec

 

 

 

 

 

 

 

 

Protest robotniczy z czerwca 1976 roku to jeden z najważniejszych przystanków na drodze Polaków do wolności w XX wieku. Po krwawych doświadczeniach mieszkańców Poznania w 1956 roku, po brutalnym stłumieniu protestów studenckich w Warszawie w 1968 oraz po masakrze robotników na Wybrzeżu w roku 1970, o godność i prawa obywatelskie upomniał się Radom.

 

 

Zaczęło się w Łuczniku

25 czerwca 1976 roku w proteście przeciwko ogłoszonym przez władzę podwyżkom cen, wybuchły  strajki w całym kraju. Uczestniczyło w nich w sumie około 60 tysięcy osób. Wydarzenia w Radomiu miały jednak najbardziej dramatyczny przebieg. Sygnał do masowego protestu dała o godz. 6.30, pierwsza zmiana wydziału P-6, Zakładów Metalowych ”Łucznik”. Prawie tysiąc osób wyszło poza bramy fabryki, nawołując do przyłączenia się robotników innych zakładów. Kilkutysięczny tłum manifestujących, skierował się pod siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR.  Po godzinie 14.00 zdesperowani protestujący wtargnęli do gmachu KW PZPR. W kulminacyjnym momencie na ulicach Radomia manifestowało ponad 20 tysięcy robotników. W tym samym czasie do miasta zaczęły przybywać dodatkowe siły MO i ZOMO, które z miejsca wchodziły do akcji pacyfikacyjnej. Rozpoczęły się starcia uliczne, które trwały do godz. 21:00. W ich trakcie użyto gazów łzawiących i armatek wodnych. Kilkaset osób zostało zatrzymanych i brutalnie pobitych w organizowanych w aresztach i na komisariatach, na tzw. „ścieżkach zdrowia”.W procesach sądowych, toczących się przez następne miesiące, 25 osób skazano na karę więzienia. Około 170 osób zostało skazanych przez kolegia do spraw wykroczeń. Wielu uczestników protestu straciło pracę.

Droga do wolności

Radomski Czerwiec był pierwszym w historii PRL protestem społecznym, który odniósł zwycięstwo jeszcze tego samego dnia. Było nim cofnięcie przez władze drastycznych podwyżek cen. Występując przeciwko komunistycznej władzy 25 czerwca 1976 roku, radomscy robotnicy uruchomili potężny mechanizm społecznego oporu i solidarności. W odruchu współczucia prześladowanym robotnikom Radomia w rozmaitych środowiskach podejmowano spontaniczne akcje, organizujące pomoc poszkodowanym i wyrażające sprzeciw wobec działań władz. Tak narodziła się zupełnie nowa formuła opozycji w postaci powołanego jeszcze w 1976 roku Komitetu Obrony Robotników, a następnie Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. 23 września 1976 roku KOR wystosował „Apel do społeczeństwa i władzy”, w którym domagano się: przyjęcia do pracy wszystkich zwolnionych, amnestii dla skazanych i więzionych za udział w strajkach, ujawnienia rozmiarów zastosowanych represji i ukarania osób winnych łamania prawa. Radom zapoczątkował współpracę pomiędzy środowiskami robotniczymi i inteligenckimi, które dotychczas osobno prowadziły swą walkę z niedemokratyczną władzą. Pierwszym sukcesem nowej opozycji były dwie amnestie w roku 1977, w wyniku których zwolnieni zostali wszyscy robotnicy, skazani za udział w wydarzeniach czerwcowych. W kolejnych latach pokłosiem Radomskiego Czerwca  był potężny i zwycięski ruch Solidarności.

 

Miasto z wyrokiem

Cena spontanicznego protestu była wysoka. Już następnego dnia władze wydały dyspozycje zwołania wielotysięcznych wieców i uruchomienia kampanii propagandowej. Jej szczególnie wyrafinowaną kulminacją był seans nienawiści na stadionie Radomiaka. W zamyśle inicjatorów kampanii miasto miało zostać okryte hańbą. Określenie „warchoły” i ograniczenie centralnych inwestycji, to konsekwencje, z którymi miasto musiało zmagać się przez wiele kolejnych lat. Smutny epilog do robotniczych protestów w całej historii Polski komunistycznej dopisały lata dziewięćdziesiąte, kiedy upadła większość dużych zakładów pracy.

 

Radom znów stanął do walki

Lata dziewięćdziesiąte to jednak nie tylko upadłości i zwolnienia. Radomianie, podobnie jak w 1976 roku, znów wzięli swoje sprawy w swoje ręce. Nie pogodzili się z wyrokiem, który - jak mogłoby się wydawać - zawisł nad miastem. Na gruzach PRL-owskiej gospodarki błyskawicznie zaczęły się pojawiać nowe firmy. Z danych GUS wynika, że pod tym względem Radom był wówczas krajowym liderem. Wiele z zapoczątkowanych wtedy działalności przyniosło z biegiem czasu sukces na skalę światową.

Obecnie w Radomiu działa około 24 tysięcy firm. Funkcjonują tu rozpoznawalne w Polsce i na świecie przedsiębiorstwa krajowe i zagraniczne, które dzięki wykorzystaniu zaawansowanych technologii należą do ścisłej czołówki w swoich branżach. Są one dowodem na to, że Radom po latach zmagania się ze swoim piętnem, stał się doskonałym miejscem do prowadzenia działalności gospodarczej. Odrodził się m.in. przemysł metalowy i precyzyjny. Tu zostały wyprodukowane na przykład elementy wykorzystane przy budowie Wielkiego Zderzacza Hadronów pod Genewą. Z Radomia pochodzi także broń strzelecka, w którą są wyposażeni polscy żołnierze i policjanci, cenione na całym świecie super dokładne wagi, części samochodowe, maszyny do produkcji kostki brukowej wykorzystywane przez firmy krajowe i zagraniczne, pokrycia foteli montowanych w samolotach wielu znaczących linii lotniczych, nowoczesne systemy sterowania ruchem kolejowym, lakiernie samochodowe dla motoryzacyjnych gigantów, linie technologiczne do produkcji papierosów, czy nowoczesne urządzenia dla przemysłu spożywczego.

Najnowsza historia miasta pełna jest trudnych chwil, ale też pokazuje niezłomną postawę samych radomian. W 1976 roku odważyli się sprzeciwić komunistycznej władzy, a później pokazali wielki upór i skuteczność w budowie nowoczesnego miasta. Dziś czerpiąc pełnymi garściami z efektów wolności, Radom może być dumny, że to wolność, do której droga zaczęła się właśnie tutaj, 40 lat temu.